W Belgii za obiad możecie zapłacić 1 euro albo 18 euro. Wszystko zależy od tego, co chcecie sobie ugotować. Jakie są konkretnie ceny w Belgii? Sprawdźcie sami!

Reklama

Jak wiadomo, Belgowie uwielbiają frytki. Oprócz tego jedzą także krokiety krewetkowe, szparagi i zające w piwie. Nie oszukujmy się jednak: jeśli jedziecie do Belgii na urlop i nie macie nieskończonych zasobów finansowych, narodowe potrawy belgijskie będziecie często przygotowywać samodzielnie. Do restauracji wpadając od wielkiego dzwonu. Ile zapłacicie za jedzenie i picie w belgijskich sklepach?

Czytajcie też o tym, jak jeździć pociągiem po Belgii.

Waterzooi, czyli gulasz z kurcząt

Na początek zobaczcie, ile będzie was kosztować przygotowanie tradycyjnej potrawy belgijskiej, czyli Waterzooi. To swojego rodzaju zupa-gulasz z piersi z kury. Żeby ją przygotować będziecie potrzebowali masła, warzyw i przypraw. No i piersi z kury. A do tego bagietkę do smaku. Dokładny przepis znajdziecie tutaj.

Waterzooi w jednej z wersji

A teraz koszty (wszystkie ceny w hipermarkecie Carrefour). Kostka masła kosztuje 1,55 euro. Marchew – 1,15 euro za kg, ziemniaki – 1,69 euro za kg, a natka pietruszki – 1,55 euro za małe opakowanie. Do tego biały pieprz (1 euro), liście laurowe (1,4 euro) i tymianek (1,4 euro). Trzeba jeszcze kupić gęstą śmietanę (1 euro) i żółtko (jajko – 0,5 euro). No i piersi z kury. Te kosztują około 7 euro za 0,6 kg.

Łącznie półprodukty kosztować nas będą… 18 euro. Ale pamiętajmy, że wiele z nich możemy zabrać ze sobą – choćby przyprawy. Tych nie opłaca się kupować tylko na jeden obiad. Jeśli je wyeliminować, przyrządzenie Waterzooi wyniesie nas dużo mniej, bo 12,6 euro. Aha, jest jeszcze bagietka. Ta kosztuje 75 centów.

O ofertach niedrogich noclegów w Belgii czytajcie także tutaj.

Chleb, spaghetti i ryż z sosem

Wiecie już, ile będzie was kosztować danie na mniej więcej trzy-cztery osoby. Teraz czas sprawdzić, jakie są koszty mniej wyrafinowanego jedzenia. Takiego, jakie często jecie wyjeżdżając na budżetowe wakacje.

Spokój pól... Walonii

Na początek – chleb. A konkretniej, bagietka. Ta, jak już wiemy, kosztuje około 75 centów za sztukę. Do bagietki można dodać trochę sera, w końcu te Belgowie robią znakomite. Za żółty zapłacicie 2 euro za pół kilo. A za pleśniowy – około 4 euro za paczkę ćwierćkilogramową.

Tyle śniadanie, czas na obiad. Paczka makaronu spaghetti (0,5 kg) kosztuje 65 centów. Sos a la bolognese ze słoiczka (taki lepszy) sprzedawane jest w cenie 3,35 euro. Taki sam sos, ale sprzedawany pod marką własną – 60 centów. Prosty obiad może was więc kosztować 1 euro albo 4, w zależności co lubicie.

Rzućmy jeszcze okiem na ryż. Standardowa paczka z czterema woreczkami w Belgii kosztuje 85 centów. Można do tego dodać sos curry po chińsku za 1,15 euro. Cztery osoby mogą coś zjeść za 2 euro.

Produkty gotowe ze sklepu

Na koniec jeszcze produkty gotowe. Wiadomo – nie każdemu chce się gotować, niektórzy wolą po prostu kupić coś niedrogo, wrzucić do kuchenki mikrofalowej i tyle. W Carrefourze najtańsza pizza mrożona kosztuje około 1,85 euro. A inne produkty gotowe?

Bruksela - więcej niż frytki

Najtańsza lasagnia ważąca 0,4 kg kosztuje 99 centów. A tarta z boczkiem i porem w podobnej wadze – 3,29 euro. Do tego woda dwulitrowa niegazowana za 0,36 euro w przypadku stołowej i 0,78 euro w przypadku trochę lepszej.